
- lwiątka nie powinny robić sobie spacerów w środku nocy , a zwłaszcza bez opieki. Gdzie mieszkasz? zaprowadzę cię tam
- ja właściwie nie mam rodziców ... mieszkałam tutaj 3 dni ale muszę z tond uciekać .
-Przykro mi . Dobrze choć ze mną. Właśnie wracam z polowania ale jak widzisz nic nie udało mi się złapać więc śniadania nie będzie .
-Mogę iść z tobą ? naprawdę jak się cieszę a tak właściwie jestem Luna a ty ?
-Jestem Shani ale teraz to mało istotne jeśli się nie pośpieszymy. To staniemy się przekąską dla Kronów. Szybko biegnij za mną.
Biegłam za Shani sama nie wiem czemu jej zaufałam. Ale instynkt podpowiadał mi, że muszę jej zaufać. Ale najbardziej zastanawiało mnie to kto to Kron ? skoro nowa towarzyszka tak bardzo się ich bała to musiało być coś groźnego. Godzinę później dotarłyśmy na miejsce , byłam cała wyczerpana i od razu po wejściu do jaskini padłam.
Następnego ranka ..
Zaczęłam otwierać oczy chciałam przypomnieć sobie co się stało poprzedniego dnia lecz przeszkodziła mi w tym para grupka lwów i lwic ale także lwiątek w moim wieku .
-Witaj myśleliśmy, że już nie żyjesz ale na szczęście pradawni bogowie mieli cię w swojej opiece
-ale zaraz pradawni bogowie? i kim wy właściwie jesteście?
-Nie pamiętasz mnie? to ja Shani i chciałabym ci przedstawić moją rodzinne . Proszę poznaj moją matkę Shi i mojego ojca Kifo , a oprócz tego poznaj jeszcze mojego brata Chake i ciotkę Valentine . A co do Chaki jest w twoim wieku więc na pewno bez trudu się zaprzyjaźnicie .
Rodzina Shani, bardzo ciepło mnie przywitała. Ale zostało coś czego powinnam się dowiedzieć gdzie jestem ...
-Shani mogłabym wiedzieć gdzie ja jestem ? i co to Krono ?
-tak oczywiście. Znajdujemy się na Ziemi Wyjątkowej . Nazywa się ona tak dlatego że żyją tu tylko jak to ująć ... kolorowe lwy . Wszystkie lwy które są podobne do nas zbierają się tu a dzięki temu nie czują się odrzucani jak kiedyś jednak ty jesteś wyjątkowa . A jeśli chodzi o Krono to krwiożercze bestie które żywią się takimi lwami jak my. A jeśli chodzi o ciebie to sama już wież masz nas kiedyś uratować przed Mrocznym władcom.
-Tak ale na razie nie chcę o tym gadać. Wszyscy do okoła mi to powtarzają a nie czuję się za dobrze w centrum uwagi .
-Tak oczywiście .. ale wież muszę iść do szamana podczas wczorajszego polowania zraniłam się w łapę . Ale ty chyba tego nie zauważyłaś .
Chciałam już jej odpowiedzieć jednak przeszkodził mi w tym Chaka.
-Cześć fajnie, ze nas odwiedziłaś przyjaciół nigdy za wiele haha a może pobawisz się ze mną bo .. nie mam tak wielu przyjaciół. A ten zabawy w berka chyba mnie nie odmówisz?
-Nie dobrze.. berek haha
Bawiłam się z Chaką aż do momentu gdy ...
CDN...
Jak wam się podobało?
i na koniec zdjęcia .. jednak na razie wstawie tylko Chakę ..
Chaka :

Ciekawa historia. Cos mi się wydaję, że Chaka namiesza w zyciu Luny :)
OdpowiedzUsuńZapraszam rowniez do mnie
zyciee-lwakopy.blogspot
Pozdrawiam
Jak zwykle spóźniona :/ Bardzo fainie to napisała, ale kiedy kolejna notatka bo już miną prawie miesiąc :( Oby niedługo czekam z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie:
http://krl-lew-4.blogspot.com/