Następnie usłyszałam jeszcze coś....
-i to właśnie ty obejmiesz tron po naszej śmierci...zostaniesz królową Ziemi Cudów..
*nie ukrywam...bardzo się zdziwiłam..przecież byłam zwykłym ,,potworem" no bo co byście wy sobie myśleli gdyby jakaś niebieska lwica rządzi sobie Ziemią co?*.....
nagle!...pojawił się lew!..mama wstała i zobaczyła że to...Skaza(ta...tak miał na imię tata..aaa....przepraszam! Powiedziałam że tata wrócił po tygodniu! Nie wrócił tego samego dnia!)
-Skaza! Przemyślałeś całą sprawę?!
-Hahahahaha...ojj tak przyszedł czas na nową erę!..
-co?! Co ty wygadujesz?
-erę bez królowej!
-co!
-Żegnaj!
*tata zaczął atakować mamę!..nie oszczędzał drapania i szarpania!..niestety tata był silniejszy!...to było straszne!..ona..ona..umarła!..
zaczęłam płakać i próbowałam uciekać! Ale niestety dopiero się narodziłam...Skaza zaczął do mnie podchodzić(on już nie był moim tatą!nie po tym co zrobił!)
-a ty! Ciebie oszczędzę!ale nie myśl że będę dla ciebie dobry! Ty..Diable!...i spełnię życzenie mojej żony!będziesz się nazywać Lunna! Ale..dla mnie zawsze będziesz Diabłem!..uderzył mnie! Odleciałam chyba pół metra dalej! obudziłam się..następnego dnia! W ogóle to był cud że przeżyłam!..nie będę opowiadać wszystkiego..jak byłam noworodkiem..więc przejdę do ciekawszej części..gdy byłam lwiątkiem...bo chyba się domyślacie jak było..same krzyki i bicie..ledwo to wszystko przeżyłam!..
Miesiąc później...nauczyłam się mówić,stałam się wieksza i coraz częściej nie słuchałam..Skazy! Tak przez to ciągle mnie bił!..ale wolałam..zginąć niż żyć z Taką!(heh nazwałam go tak! Z tego co opowiadał mi Agile..szaman naszej Ziemi..a zarazem mój jak narazie...najlepszy przyjaciel..Taka to znaczy brud/śmieci! Niestety nie wiem z jakiego języka....ale wracając do mnie..właśnie bawiłam się z moim rodzeństwem oni jedyni z lwiątek mnie kochali..ale to było moje rodzeństwo a ja chciałam..mieć przyjaciółkę od serca..a może nawet..przyjaciela...
-haha Lunna goń mnie!
-ok..haha..skoczyłam na nią i powiedziałam..
złapałam antylopę..haha
-Róża(moja starsza siostra)..mogę cie nazywać antylopa?..
-nie!
-dobra..dobra ale mam pomysł!
-tak?
-chodźmy na Ziemię wygnanych!
-nie! A jeśli nam się coś stanie?
-nic się nie stanie
-no..ok co wy na to?
-jesteśmy za!
-chodźmy!
*gdy byliśmy na granicy usłyszeliśmy szelest...*
-c...co to był...o
-nie...nie..wiem.
*nie mogłam słuchać ich..strachu?..tak można było to ująć...i podeszłam do tych krzaków..i..wyskoczyła z nich..czarna lwica..o czarnych ślepiach..co ja gadam! Cała była czarna!
-Lunna!
Lwica podniosła łapę..i chciała mnie zaatakować..ale zdarzył się cud!..Moje ślepia zaczęły świecić białym światłem!..nie wiedziałam o co chodzi! Bałam się może tata miał racje! Jestem Diabłem!..ale nie ważne ! Te światło zaczęło się rozchodzić! I na końcu cała byłam w białym świetle!..wtedy moja głowa zaczęła się zalewać przeróżnymi pomysłami! Pomyślałam o piorunach..rozpętała się burza!...piorun walnął lwice!..po czym ta uciekła..!światło zaczęło się zamieniać w ciemność..a ja zemdlałam..
CDN.....
Podobało się?
Następna nocia:)Co myślicie o Całym zdarzeniu z Luną?
mam wenę..więc następna notka może za tydzień:) powodzenia!
Świetna nocia:-)..szkoda mi mamy Luny:-(...czekam na następną nocię...
OdpowiedzUsuńWspaniała notka. Bardzo fajnie się czyta. Czekam na więcej. :)
OdpowiedzUsuńlwicashyjena
A przy okazji dziękuję za odwiedziny u mnie na lwicashyjena.blogspot Naprawdę mam motywację, kiedy wiem, że ktoś to czyta. I fajnie jest poczytać różne opinie. No nic... to chyba tyle
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)