sobota, 31 października 2015

cud...

Następnie usłyszałam jeszcze coś....
-i to właśnie ty obejmiesz tron po naszej śmierci...zostaniesz królową Ziemi Cudów..

*nie ukrywam...bardzo się zdziwiłam..przecież byłam zwykłym ,,potworem" no bo co byście wy sobie myśleli gdyby jakaś niebieska lwica rządzi sobie Ziemią co?*.....
nagle!...pojawił się lew!..mama wstała i zobaczyła że to...Skaza(ta...tak miał na imię tata..aaa....przepraszam! Powiedziałam że tata wrócił po tygodniu! Nie wrócił tego samego dnia!)
-Skaza! Przemyślałeś całą sprawę?!
-Hahahahaha...ojj tak przyszedł czas na nową erę!..
-co?! Co ty wygadujesz?
-erę bez królowej!
-co!
-Żegnaj!
*tata zaczął atakować mamę!..nie oszczędzał drapania i szarpania!..niestety tata był silniejszy!...to było straszne!..ona..ona..umarła!..
zaczęłam płakać i próbowałam uciekać! Ale niestety dopiero się narodziłam...Skaza zaczął do mnie podchodzić(on już nie był moim tatą!nie po tym co zrobił!)
-a ty! Ciebie oszczędzę!ale nie myśl że będę dla ciebie dobry! Ty..Diable!...i spełnię życzenie mojej żony!będziesz się nazywać Lunna! Ale..dla mnie zawsze będziesz Diabłem!..uderzył mnie! Odleciałam chyba pół metra dalej! obudziłam się..następnego dnia! W ogóle to był cud że przeżyłam!..nie będę opowiadać wszystkiego..jak byłam noworodkiem..więc przejdę do ciekawszej części..gdy byłam lwiątkiem...bo chyba się domyślacie jak było..same krzyki i bicie..ledwo to wszystko przeżyłam!..
Miesiąc później...nauczyłam się mówić,stałam się wieksza i coraz częściej nie słuchałam..Skazy! Tak przez to ciągle mnie bił!..ale wolałam..zginąć niż żyć z Taką!(heh nazwałam go tak! Z tego co opowiadał mi Agile..szaman naszej Ziemi..a zarazem mój jak narazie...najlepszy przyjaciel..Taka to znaczy brud/śmieci! Niestety nie wiem z jakiego języka....ale wracając do mnie..właśnie bawiłam się z moim rodzeństwem oni jedyni z lwiątek mnie kochali..ale to było moje rodzeństwo a ja chciałam..mieć przyjaciółkę od serca..a może nawet..przyjaciela...
-haha Lunna goń mnie!
-ok..haha..skoczyłam na nią i powiedziałam..
złapałam antylopę..haha
-Róża(moja starsza siostra)..mogę cie nazywać antylopa?..
-nie!
-dobra..dobra ale mam pomysł!
-tak?
-chodźmy na Ziemię wygnanych!
-nie! A jeśli nam się coś stanie?
-nic się nie stanie
-no..ok co wy na to?
-jesteśmy za!
-chodźmy!
*gdy byliśmy na granicy usłyszeliśmy szelest...*
-c...co to był...o
-nie...nie..wiem.
*nie mogłam słuchać ich..strachu?..tak można było to ująć...i podeszłam do tych krzaków..i..wyskoczyła z nich..czarna lwica..o czarnych ślepiach..co ja gadam! Cała była czarna!
-Lunna!
Lwica podniosła łapę..i chciała mnie zaatakować..ale zdarzył się cud!..Moje ślepia zaczęły świecić białym światłem!..nie wiedziałam o co chodzi! Bałam się może tata miał racje! Jestem Diabłem!..ale nie ważne ! Te światło zaczęło się rozchodzić! I na końcu cała byłam w białym świetle!..wtedy moja głowa zaczęła się zalewać przeróżnymi pomysłami! Pomyślałam o piorunach..rozpętała się burza!...piorun walnął lwice!..po czym ta uciekła..!światło zaczęło się zamieniać w ciemność..a ja zemdlałam..
CDN.....
Podobało się?
Następna nocia:)Co myślicie o Całym zdarzeniu z Luną?
mam wenę..więc następna notka może za tydzień:) powodzenia!

niedziela, 18 października 2015

prolog...

Witajcie...nazywam się..Luna...opowiem wam moją historię..jest w niej rozpacz,zło,miłość może jedna z tych rzeczy was zaciekawi a może nie?...więc nie przedłużam.......
Pewnego dnia...na świat przyszły 4 lwiątka... 2 lwiczki i 2lewki...1lewek..miał pomarańczową sierść i biały pyszczek..miał niebieskie oczy można było powiedzieć że są z kryształu..był on najstarszy z miotu...kolejna była lwiczka...była cała biała i miała..szare ślepka...następny był lewek..był on mieszańcem..miał on beżowe futerko pomieszane z czarnym..miał czerwone ślepia..i ostatnia z miotu..była ona bardzo brzydka...miała ona niebieską sierść..prawe oko miała liliowe a lewe..złote...jeszcze do tego na jedno oko nie widziała...pewne myślicie że że lwiczka o białym namaszczeniu to ja?.. niestety...ja byłam..tym..,,potworem"tą która nie miała..tą która nie miała przyjaciół..a co na najdziwniejsze pamiętam..wszystko!..od narodzin...do śmierci...pamiętam rozmowę..mych..rodziców..
-Co to jest! To jakiś koszmar..przecież..to..diabeł..
nie będę..z tym...czymś...mieszkać w domu..rozumiesz!?!...ta..tata nigdy do mnie nie darzył uczucia...na każdym kroku..obrywałam...nawet jak nic..nie ..zrobiłam..ale wracając do rozmowy...
-przestań! To nasza córka! Chociaż jest inna..to..zawsze będzie nasza..córka..a nie wyrzucę jej!
-może lepiej by było! Ona by zginęła! I byśmy mieli spokój!
-co ty mówisz!już wyjdź z tond! I nie wracaj dopóki..nie zrozumiesz!...swojego błędu!..już!...wrałł...tata ..
poszedł...z tego co pamiętam wrócił tydzień po naszych narodzinach...
-nie bój się maleńka zawsze będę przy tobie...nie jesteś..inna tylko..wyjątkowa...a jak sobie życie ułożysz to twoja sprawa..pamiętaj zawsze słuchaj się głosu serca!...gdyby mama tego nie powiedziała może mój los byłby inny?następnie usłyszałam jeszcze coś..
CDN........
Uf..pierwsza notka już napisana...podobało się?...no i dzisiaj tak wyjątkowo napisałam..bo miało być za tydzień...co sądzicie..o Lunie?

czwartek, 15 października 2015

wstęp..informacje...

informacje....
Witam wszystkich tu zgromadzonych! Tak tak...wiem usunęłam bloga o zwierzętach a to tylko dla tego że przyjaciółka zrezygnowała sama nie wiem czemu...może nie miała odwagi? Nie wiem naprawde nie wiem..ale tak sobie pomyślałam że nie będę usuwać całego bloga...więc jak widzicie nowy blog,wybrałam tematykę o królu lwie...bardzo lubię tę bajkę...przypadła mi do gustu :) ta bajka przypomina nie którym że byli dziećmi...oczywiście nie mówię o sobie bo nadal jestem dzieckiem:) chodzi o np.30 latków mówią że są starzy ale to nie prawda,w głębi ducha zawsze będą małymi dziećmi:)....
wstęp....
więc tak zapraszam serdecznie na tego oto bloga będzie on opowiadał o pewnej lwicy ....Luny jest to opowiadanie od samego początku...od narodzin do śmierci i będzie się to kręcić jak karuzela...dlaczego tak?....zamierzam jeszcze opowiadać historie następnych pokoleń...dzieci,wnuków i tak dalej....no dobra już kończę bo na końcu zdradzę wam całą fabułę :) więc powodzenia pozdrawiam życzę samych dobrych ocen w szkole i prezentów wiele,by zawsze się spełniało wasze każde marzenie ;)
a u zapraszam na bloga mojej najwspanialszej kuzynki pod słońcem Kiary tu macie link...⬇


krol-lew-dzisiejsze-czasy-4.blogspot.com/